Śluby Gwiazd: czy miłość zmieniła Krzysztofa Skibę? „Wsadziłaś go w bamboszki”

Miłość Karoliny i Krzysztofa Skiby zrodziła się z przyjaźni. Ślub wzięli, wydawać by się mogło, na przekór całemu światu. Jak wspominają najważniejszy dzień swojego życia?

Śluby Gwiazd: Karolina i Krzysztof SKiba

Ona – młoda, wykształcona specjalistka branży IT, on – znany muzyk i satyryk przeżywający właśnie swoją drugą młodość. Choć wiele osób wątpi w siłę ich miłości, oni konsekwentnie budują swoją relację.

Śluby Gwiazd: Krzysztof Skiba o tym, jak zmieniła go miłość

Młoda, piękna żona to w kręgu muzyków rockowych niemal święty Graal. Nic więc dziwnego, że koledzy po fachu zazdrosnym okiem spoglądają na uczucie, które połączyło Krzysztofa i Karolinę. – Dostaję co jakiś czas takie sygnały zazdrości, ale to też są takie męskie gratulacje – wyznał muzyk. – Koledzy zadecydowali, że kierunek dobry – dodał. Czy uczucie, które nagle pojawiło się w życiu Krzysztofa zmieniło go jako człowieka? – Wszyscy mówią wokół, że na zdjęciach i na scenie wyglądam tak jakoś radośniej, że ta miłość wypływa każdą częścią ciała – przyznał artysta.

Czy dorosłego, ułożonego mężczyznę da się zmienić? Karolina twierdzi, że tak, choć zaznacza, że nie chodzi, absolutnie, o zmianę charakteru drugiego człowieka. – W końcu zakochujemy się w kimś właśnie przez to, że jest taki, jaki jest – tłumaczy. Co się więc wydarzyło, że udomowiła rockmana? Jakie nawyki ukochanego zmieniła? – Krzyś chodził w domu w butach, a ja go nauczyłam chodzić w kapciach, każę mu się regularnie badać, pić więcej wody – wylicza. – Rzeczywiście przy mnie zrobił się taki bardziej czuły – dodała.

Sprawdź też: Śluby gwiazd. Dawid i Jakub pobrali się na Maderze. Formalności dopełnili dzięki hejtowi

Karolina i Krzysztof Skiba: jak długo się znają?

Kiedy na jaw wyszło, że Krzysztof planuje ślub z o wiele młodszą Karoliną, wiele osób uznało, że to chwilowa zachcianka, fanaberia. – Oficjalnie jesteśmy razem dwa lata, znamy się jeszcze dłużej – przyznała w rozmowie. – Ja nie chciałam ślubu – stwierdziła Karolina. – Przez to, że to była najpierw przyjaźń, później miłość, o którą musieliśmy zawalczyć, stwierdziłam, że weźmiemy ten ślub – dodała. – To jest jedyna osoba, której nazwisko mogę przyjąć i z którą chcę być – wyjaśniła.

Przygotowania do ślubu Karoliny i Krzysztofa Skiby

Organizacją całego wydarzenia zajęła się Karolina – Krzyś załatwił DJ-a i razem szukaliśmy sali – przyznała. – W pierwszej wersji wesele miało być, jeśli chodzi o gastronomię, tradycyjne – przyznał Krzysztof. – Wtedy przekonałam Krzysztofa, żeby zrobić 100% wege – wyjaśniła Karolina. – Napisałam całe mu, wyjaśniłam w hotelu, jak to zrobić – dodała.

– Wbrew pozorom wszyscy byli zadowoleni – zdradziła Karolina. – Na początku była zupa krem z pomidorów, 3 rodzaje kotletów warzywnych: z cieciorki, kalafiora i soczewicy, surówki, pierogi ruskie, ze szpinakiem i z kapustą i grzybami – wyliczała żona Skiby. – To było bardzo syte wesele, tylko bez mięsa – dodał Krzysztof.

New drop

Co ciekawe, początkowo nie planowali hucznej zabawy, miała być kolacja, trochę tańców, ale całość miała skończyć się o 2:00 w nocy. – Bawiliśmy się do rana, tańczyliśmy nawet kiedy DJ zwijał sprzęt – zdradził Skiba. Kiedy przyjaciele Pary Młodej dowiedzieli się, że Ci zdecydowali się jednak na wesele z tańcami, zadeklarowali swoje artystyczne wsparcie. – Program artystyczny był bardzo zróżnicowany. Jacek Kawalec obiecał, że zaśpiewa, Michał Milowicz też, śpiewał Mirek Elimer – wyliczał Krzysztof. Okazuje się, że oprócz artystów na scenie, na weselu była też lista utworów zakazanych. Co się na niej znalazło? Tego dowiecie się z odcinka:

Stylizacje na ślubie Skibów

Ciekawą historią są też, z pewnością, stylizacje Państwa Młodych. Za komentarz na temat poszukiwań garnituru dla Krzysztofa spłynęła na mnie, swojego czasu, lawina komentarzy (choć będę stała na stanowisku, że nie powiedziałam wówczas nic złego). Nie ma się jednak co oszukiwać – to stylizacja Panny Młodej budzi, zazwyczaj, najwięcej kontrowersji. – Na początku chciałam kupić zwykłą sukienkę w internecie – przyznała.

Sprawdź też: Śluby Gwiazd: Magdalena Waligórska przed polskim weselem uciekła aż do Rzymu

– Moja mama wtedy stwierdziła, że to zły pomysł, że muszę mieć piękną suknię – dodała Karolina. – Nie chciałam, żeby ta suknia była przesadna, chciałam, żeby babcie były zadowolone, żeby wszyscy byli zadowoleni i żeby mi się dobrze tańczyło – przyznała.

Jak Karolina i Krzysztof radzą sobie z hejtem?

Jako para muszą mierzyć się nie tylko z ogólnie pojętą popularnością, ale także z lawiną hejtu. Jak sobie radzą z, delikatnie rzecz ujmując, nieprzychylnymi komentarzami? – Teraz chyba ludzie się już oswoili z naszą parą i tym, że jesteśmy małżeństwem – stwierdził Krzysztof. – Odpowiadanie na złośliwe opinie ludzi, których ja nie znam i którzy nas nie znają mija się z celem – dodał.

Rekomendowane artykuły