„The Garden of Time”. Kto zachwycił podczas Met Gali 2024?

Gdyby trzeba było wskazać wydarzenie, na które czekają fashioniści z całego świata Met Gala z pewnością znalazłaby się w czołówce rankingu. Nazywane modowymi Oscarami przyjęcie od wielu lat zwraca uwagę całego świata. Nic dziwnego - połączenie wymyślnych motywów przewodnich i wyjątkowych kreacji noszonych przez największe gwiazdy światowego showbiznesu to właściwie przepis na sukces. Kto w tym roku zachwycił swoją kreacją?

Gigi Hadid na Met Gala 2024

Met Gala:

Met Gala, znane również jako Costume Institute Gala, jest dorocznym wydarzeniem, które odbywa się w Metropolitan Museum of Art (The Met) w Nowym Jorku. Jego celem jest zbieranie funduszy dla Costume Institute, działu muzeum poświęconego modzie. Gala została zainicjowana w 1948 roku przez Eleanor Lambert, wpływową postać w amerykańskim przemyśle mody, która miała na celu promocję przemysłu modowego. Zaproszenia dla sław i wymyślne kreacje sprawiły przez lata, że Met Gala ewoluowała z prostego obiadu na rzecz fundacji na spektakularne wydarzenie, które co roku skupia uwagę całego świata. Fashioniści z pewnością wiedzą, że każda Gala ma inny temat przewodni, który inspirowany jest zbliżającą się wystawą Costume Institute. Motyw ten jest podstawą dla kreacji noszonych przez zaproszonych gości. Ikoniczność wydarzenia potwierdza fakt, że zakorzeniło się ono również w popkulturze: to właśnie podczas Met Gali bohaterowie filmu „Ocean’s 8” planowali dokonać kradzieży.

New Drop

Oczywiście, jak każde przyjęcie organizowane na tak wielką skalę, również Met Gala nie jest wolna od kontrowersji. Przeciwnicy wydarzenia wskazują, że wysokie koszty, modowe wybory gwiazd i ekstrawaganckie tematy przewodnie nieprzystające do współczesnej rzeczywistości zwykłych ludzi nie służą niczemu, poza zaspokojeniem próżności zaproszonych gwiazd. Mimo to, wydarzenie pozostaje ważnym momentem w kalendarzu mody, pokazującym jej związek ze sztuką, kulturą i społeczeństwem.

Które gwiazdy zachwyciły na Met Gali 2024?

W pierwszy poniedziałek maja Costume Institute otwiera nową wystawę, na której zjawiają się gwiazdy i celebryci ubrani w stroje zgodne z narzuconym dress code’m. W tym roku jest to hasło „Ogród czasu” inspirowane opowiadaniem J.G. Ballarda z 1962 r. To historia, która porusza tematykę piękna, kruchości życia i upływu czasu.

Warto wspomnieć, że sama wystawa nosi tytuł „Sleeping Beauties: Reawakening Fashion”, czyli „Śpiące królewny: przebudzenie mody” i prezentuje 250 historycznych strojów, które są zbyt delikatne, by ponownie je założyć.

Dwie kreacje Zendayi

Kreacje, które na Met Galę zakłada Zendaya niemal z miejsca zyskują miano ikonicznych – dosyć wspomnieć świecącą sukienkę kopciuszka, w której gwiazda wystąpiła kilka lat temu. W tym roku ponownie duet Law Roach i Zendaya znaleźli się na językach. Kiedy gwiazda pojawiła się na słynnych schodach Metropolitan Museum of Art, wszyscy fotoreporterzy natychmiast zwrócili obiektywy aparatów w jej kierunku. Jedna z prowadzących tegoroczną MET Galę pojawiła się w towarzystwie swojego stylisty Lawa Roacha w niesamowitej ciemnobłękitnej sukni domu mody Maison Margiela projektu Johna Galliano. Kreacja sama w sobie była, jak zwykle, zjawiskowa, choć w całej stylizacji dopatrzyłabym się kilku słabych punktów. Niewątpliwie syreni krój z mocno dopasowanycm gorsetem przepięknie podkreślał posągową sylwetkę aktorki, a połyskująca organza, z której uszyto suknię, nawiązywała swoimi kolorami do wzburzonego morza i głębokiej zieleni. Nie sposób, oczywiście, nie wspomnieć o ręcznie haftowanym staniku, zjawiskowych drapowaniach.

Warto wspomnieć, że Zendaya podczas MET Gali 2024 pojawiła się w jeszcze jednej kreacji. Tym razem aktorka zaskoczyła, pojawiając się skąpana w czarnej tafcie. Jej druga kreacja to nigdy wcześniej nienoszony projekt vintage Givechy z kolekcji na wiosnę 1996 (czyli roku, w którym Zendaya przyszła na świat), również projektu Johna Galliano. Czarna, rozłożysta suknia przywoływała na myśl raczej pogrzeb, niż ogród, całość wyglądała ciężko i budziła raczej ponure skojarzenia. Tym razem zdecydowane nie.

Zjawiskowa J.Lo

Latynoska gwiazda dosłownie oślniewała na schodach przed Metropolitan Museum. Na zielono-beżowym dywanie Jennifer Lopez pojawiła się w zjawiskowej, wysadzanej kryształami sukni Schiaparelli haute couture. Tu próżno było szukać delikatnych zdobień, czy zwiewnych tkanin. 2,5 miliona kryształów ułożonych w zjawiskowy kwiat na półtransarentnej sukni to bez wątpienia projekt, który na długo zapisze się w historii mody.

Swoją stylizację J.Lo uzupełniła spektakularnym naszyjnikiem Tiffany&Co, delikatnym makijażem i włosami upiętymi w messy bun, który w tym roku jest szalenie modnym rozwiązaniem także wśród Panien Młodych.

Spektakularna kreacja Gigi Hadid

Ta kreacja wywołała chyba mój największy zachwyt. Zjawiskowa suknia i cała stylizacja Gigi Hadid zdecydowanie skradły show. Nic dziwnego – modelka doskonale wie, jak trafić w temat, a Gala Met 2024 nie była wyjątkiem.

W tym roku do Ogrodu Czasu zdecydowała się założyć kreację od Thoma Browne’a: białą suknię o kroju rybki z odkrytymi ramionami i mocno podkreślonymi biodrami. Doczepianą do prostej kreacji spódnicę, oprócz obszernych falban i czarnej lamówki, zdobiły trójwymiarowe, ręcznie wyszywane żółte kwiaty. Projektant zdradził, że kreacja była szyta ręcznie przez ponad 70-osobowy zespół, a jej stworzenie zajęło łącznie 13 500 godzin. Jak zapowiedziano, suknia trafiła do archiwum Browne’a.

Warto też zwrócić uwagę na wyjątkowy makijaż modelki, przywołujący na myśl stylizację Marylin Monroe. Nieskazitelna cera, mocne rumieńce, czerwone usta i hollywoodzkie loki to w tym przypadku przepis na sukces.

Najbardziej komentowane kreacje na gali

Bez wątpienia silnym trendem podczas tegorocznego wydarzenia były sukienki w stylu naked dress. Postawiły na nie takie gwiazdy, jak Emily Ratajkowski, Elle Fanning, Rita Ora, Doja Cat, Kylie Minogue.

Mocno komentowaną kreacją była też suknia, w której w Metropolitan Musem pojawiła się Tyla. Choć piosenkarka w swoim największym hicie śpiewa o wodzie, na poniedziałkową MET Galę przybyła w zjawiskowej sukni wykonanej z piasku. Projekt Oliviera Roustinga z Balmain na myśl przywodził bardziej rzeźbę, niż użytkową kreację – dowodem na to może być fakt, że gwiazdę trzeba było przenosić z miejsca na miejsce.

Rekomendowane artykuły